Jak przyciemnić lampy w aucie?

Przyciemnione lampy w aucie niewątpliwie mają swój urok. Dodają mu pazura i zadziornego, sportowego charakteru. Samochody z przyciemnionymi lampami zazwyczaj widujemy na różnego rodzaju zlotach, czy na zdjęciach z profesjonalnych sesji wykonywanych przez zawodowych fotografów. Jeśli jednak zastanowimy się nad tym głębiej, przyciemnianych lamp nie widuje się na ulicach i parkingach. Dlaczego?

To nie jest legalne!

Oświetlenie samochodowe gra kluczową rolę, jeśli chodzi o poruszanie się danym pojazdem pomiędzy innymi uczestnikami ruchu drogowego. Lampy i cale systemy oświetlenia mają swoje atesty i homologacje. Muszą one spełniać określone normy, aby samochód był widoczny dla innych, a także by jego kierowca jak najdokładniej widział po ciemku, co dzieje się przed nim na drodze. Przyciemnianie lamp jest więc nielegalne! W przypadku zatrzymania takiego samochodu przez policję może ona odebrać dowód rejestracyjny pojazdu i nałożyć na kierowcę wysoki mandat. Jeśli więc myślisz o detailingu czy tuningu swoich czterech kółek, zdecyduj się na działania zgodne z prawem. Każdy, kto decyduje się na przyciemnienie lamp i poruszaniem się autem po drodze, robi to na własną odpowiedzialność.

 

Jak przyciemnia się lampy?

lampa

Jak już zostało wspomniane, część właścicieli samochodów decyduje się na przyciemnienie lamp na zlot, czy do wykonania profesjonalnej sesji. W tym przypadku przyciemnianie warto zlecić profesjonalistom. Przygotują oni samochód  do sesji, używając specjalnych folii, którymi okleją klosze lamp. Bardzo ważny jest fakt, by oklejenie wyglądało schludnie i ciekawie, jednak dawało się też stosunkowo łatwo usunąć, bez uszkodzenia lamp. Profesjonaliści korzystają ze specjalnie do tego celu wyprodukowanych folii i klejów, dzięki czemu właściciel pojazdu nie musi się o nic martwić. Zdecydowanie odradzamy przyciemnianie lamp na własną rękę. Efekt może okazać się daleki od zamierzonego, a usunięcie folii tak, by nie uszkodzić lamp, może kosztować właściciela pojazdu wiele wysiłku, czasu, a przede wszystkim – cierpliwości.